Pierwszy tweet wysłany NA ŻYWO z kosmosu
Astronauta z agencji NASA - T.J. Creamer - wysłał pierwszego tweeta na żywo z kosmosu, a konkretniej z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.
Astronauta z agencji NASA - T.J. Creamer - wysłał pierwszego tweeta na żywo z kosmosu, a konkretniej z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.
W nocy z piątku na sobotę (29/30.01) na niebie będziemy mogli podziwiać największą pełnię w tym roku. Wszystko dlatego, że nasz naturalny satelita znajdzie się nie tylko w pełnym blasku Słońca, ale również najbliżej Ziemi. Pełnia, czyli moment, kiedy Księżyc znajdzie się na jednej linii ze Słońcem i Ziemią nastąpi w sobotę (30.01) punktualnie o godzinie 7:18. Oczywiście Księżyc w pełni będzie się znajdować przez całą noc, ale w tej minucie będzie oświetlony przez najbliższą nam gwiazdę w sposób perfekcyjny.
Już jutro, 29 stycznia około godz. 21:00 Mars znajdzie się w opozycji względem Słońca. Mars jest obecnie władcą nieba i widoczny jest przez całą noc na pograniczu gwiazdozbiorów Lwa i Raka, świecąc z jasnością -1,3m. W nocy z 29 na 30 stycznia planecie będzie na niebie towarzyszyć Księżyc zbliżający się do pełni.
Kosmiczny Teleskop Hubble po remoncie może dostrzec obiekty, których obserwowanie wcześniej nie było możliwe aż z taką dokładnością. Najnowszym odkryciem naukowców obsługujących misję jest tajemniczy wzór w kształcie litery \"X\", który pojawił się w pasie planetoid między orbitami Marsa i Jowisza. Najprawdopodobniej jest to pierwszy zaobserwowany efekt zderzenia się ze sobą planetoid.
NASA przedłużyła czas trwania misji Cassini. Sonda będzie badać Saturna i jego księżyce jeszcze przez kilka lat, do roku 2017, co przedłuża czas trwania misji do 20 lat. Budżet agencji kosmicznej NASA przewiduje po 60 milionów dolarów rocznie na przedłużoną fazę misji. - Misja Cassini nigdy nie przestała dostarczać zaskakujących wyników naukowych - powiedział Jim Greek, dyrektor oddziału nauk planetarnych w NASA.
Kłopoty z łącznością komórkową, źle działająca nawigacja GPS i kaloryfery "kopiące” prądem. To wszystko może nas czekać już niedzielę. Powód? Chmura naładowanych cząstek, która leci ze Słońca w stronę Ziemi. Wszystko przez to, że po wielu latach uśpienia Słońce budzi się ze snu.
Marzec to ostatni zimowy i pierwszy wiosenny miesiąc. To także czas dalszego intensywnego wydłużania się dnia i skracania nocy. Marcowe niebo niewątpliwie będzie należeć do Marsa i Saturna. Amatorów wieczornego nieba skusi również wyłaniająca się zza horyzontu Wenus.
Kilkudziesięciu lat potrzebowaliśmy, aby zdjęcia Ziemi były perfekcyjne. Dziś nie tylko cieszą oko, ale także służą do poznawania jej tajemnic. Człowiek fotografuje Ziemię z kosmosu już od lat 40. ubiegłego wieku. Wraz z rozwojem techniki otrzymujemy coraz dokładniejsze i coraz piękniejsze zdjęcia.
W przerwie między kolejnymi opadami śniegu mamy szansę na przejaśnienia i rozpogodzenia, a to idealny moment na spoglądnięcie na niebo. Noce są coraz krótsze, więc mamy coraz mniej czasu na podziwianie najbledszych obiektów. Jednak zjawisko, które będziemy mogli zobaczyć we wtorkowy i środowy wieczór (16-17.03) nie będzie wymagało użycia lornetki czy teleskopu.
Pewien Brytyjczyk opublikował zdjęcia, zrobione przez aparat fotograficzny znajdujący się w balonie na wysokości 35 kilometrów ponad powierzchnią Ziemi.